Nasza Historia
Zrodzeni w Świętym Dymie
W Omanie, gdy rodzi się dziecko, pokój wypełniają dymem kadzidła. Błogosławieństwo. Ochrona. Sposób powiedzenia: należysz tutaj.

Mój Pierwszy Oddech Był Święty
W Omanie, gdy rodzi się dziecko, pokój wypełniają dymem kadzidła. To nie dekoracja. To nie tradycja dla samej tradycji.
To błogosławieństwo. Ochrona. Sposób powiedzenia: jesteś tu bezpieczny.
Urodziłem się w Salalah, otulony tym dymem. I przez lata nie zdawałem sobie sprawy, jaki dar mi dano.
Cisza Odnalazła Mnie w Dżungli.
Lata później znalazłem się w Kostaryce. Mieszkałem w aszramie. Gotowałem dla społeczności. Komponowałem muzykę medytacyjną w lesie deszczowym.
Tam cisza nie była czymś, za czym goniłem. Ona mnie odnalazła. Dżungla dawała jej przestrzeń. Aszram nią oddychał.
A potem wróciłem do domu. I cisza zniknęła.
Ta sama praktyka. Ta sama intencja. Ale ściany nie trzymały tego, co trzymał las. Czegoś brakowało. Czegoś, co święte przestrzenie niosą naturalnie, a zwykłe pokoje po prostu nie mają.

Kostaryka, gdzie praktyka przychodziła łatwo
Powrót do Domu Zmienił Wszystko
Kiedy wróciłem do Omanu, pojechałem w góry, gdzie rośnie kadzidło. Spotkałem zbieraczy. Pokazali mi drzewa.
To, co zobaczyłem, złamało coś we mnie.
Te pradawne drzewa Boswellia sacra, ten sam gatunek, który perfumował świątynię Salomona, zredukowane do odświeżaczy powietrza. Nadmiernie eksploatowane przez jednych. Ignorowane przez większość. Święta historia zapomniana.
Tymczasem świat myśli, że zna kadzidło. Ale większość doświadczyła tylko masowo zbieranej żywicy somalijskiej. Zupełnie inny gatunek.
Przywiozłem trochę do domu. Zapaliłem w swojej przestrzeni.
I nagle przypomniałem sobie, czym ta żywica naprawdę jest. Zapach, który przemienia każde pomieszczenie w świętą ziemię.
Wtedy zdecydowałem, że trzeba coś zrobić. Zacząłem od tego, co miałem: walizki żywicy i przekonania, że inni muszą tego doświadczyć.

Festiwal za festiwalem, oferty rosły
Spakowałem Walizkę Żywicy.
Bez biznesplanu. Bez strategii. Tylko kadzidło i przeczucie, że inni muszą doświadczyć tego, co ja odkryłem na nowo.
Zabrałem je na festiwale i targi w całej Europie. Ustawiałem mały stolik. Paliłem żywicę. Pozwalałem dymowi mówić.
Coś ciągle się powtarzało.
Ktoś łapał zapach. Zatrzymywał się w pół kroku. Ramiona opadały. Twarz się łagodziła. Zamykali oczy. A kiedy je otwierali, pytali o to samo:
"Gdzie mogę to dostać? Potrzebuję tego w swoim życiu."
"Nie szukali kadzidła czy perfum. Szukali przestrzeni, która czuje się święta. Wewnątrz i na zewnątrz."
To właśnie musiało stać się Sacrasoul.
Dlaczego Sacrasoul
Boswellia sacra. Święte Kadzidło. Rośnie tylko w Omanie, gdzie się urodziłem. Gdzie niemowlęta błogosławione są jego dymem.
Sacra od świętego drzewa. Soul od tego, do czego dociera. Przestrzeni zewnętrznej i wewnętrznej.

Cześć, jestem Shoaib
Założyciel Sacrasoul
"Przeżyłem wiele żyć. Studiowałem filozofię i tradycje mądrości na różnych kontynentach. Gotowałem dla aszramów. Komponowałem i wykonywałem muzykę na scenach całego świata. Teraz destyluję olejki i tworzę perfumy z tej samej żywicy, która pobłogosławiła mój pierwszy oddech."
Shoaib Shaikh
Co To Oznacza Dla Ciebie
Żywice. Olejki eteryczne, które sam destyluję lub pozyskuję od rzemieślników, którzy podzielają moje metody. Perfumy mieszane i komponowane ręcznie. Wszystko tworzone z jedną intencją: przywrócić Cię do domu, do siebie samego.
Prosto ze Źródła
Współpracuję z tymi samymi rodzinami zbieraczy, które zbierają tę żywicę od pokoleń.
Ochrona Tego, Co Święte
Każde zamówienie sadzi drzewo kadzidłowca. Odbudowujemy to, co świat traci.
Czysty. Nienaruszony. Żywy.
Nigdy nie podgrzewany ani przetwarzany. Każda ofiara dociera do Ciebie dokładnie taka, jak zamierzyła natura.
Jeśli czytasz to do końca, rozumiesz.
Twoja Przestrzeń Zasługuje, by Być Święta
Żywice, olejki i perfumy. Każdy stworzony, by przemienić miejsce, gdzie jesteś, w miejsce, gdzie musisz być.
Odkryj Kolekcję