Alchemik
4,9 · 47 ocenCały zbiór, z tym zielonym.
Pięć żywic, łącznie 315 gramów. Hojari i Bursztyn podwojone, Święta Mirra, mała porcja sokotryjskiej Smoczej Krwi i Nefryt Sułtana — rzadkie zielone kadzidło, którego mało kto trzymał w ręku. Niczego nie mielimy, niczym nie rozcieńczamy i nie perfumujemy.
Pięć żywic, pięć rejestrów: cytrusy i sosna od Hojari, miód od Bursztynu, chłodna gorzka mirra, czerwona Smocza Krew i zielony Nefryt, który pachnie jak żaden inny.
Pracuję z misami i gongami i szukałam zapachu, który zostanie w pokoju, a nie będzie walczył z dźwiękiem. Smocza Krew robi dokładnie to, uziemia wszystko, gdy ostatnia misa cichnie.
Kiedy poczekałem, aż węgielek zrobi się całkiem biały, zanim położyłem żywicę, tak jak radziłeś, dym pojawiał się dużo spokojniej.Adam S. · Warszawa
Na płytce mikowej nie ma dymu, żywica jedynie delikatnie skwierczy.Grzegorz M. · Lublin
Otworzyłem woreczek, spodziewając się jak zwykle brązowych grudek. Jest naprawdę zielony.Krzysztof B.
Pierwszy raz palę żywicę. Czy coś zepsuję?
Pewnie raz. Prawie każdy tak ma i prawie zawsze chodzi o to samo: za dużo żywicy naraz, a to znaczy tylko więcej dymu, niż chcesz. Podpal węgielek przy krawędzi i poczekaj, aż pokryje się szarym popiołem. Potem połóż jedną łzę i usiądź. Na karcie w pudełku jest to opisane w czterech linijkach.
Czy to za mocne na małe mieszkanie?
Nie, jeśli użyjesz miki. Położona na węgielku ogrzewa żywicę, zamiast ją palić, więc czujesz zapach i prawie zero dymu. Jedna łza to naprawdę wszystko, czego potrzebuje mały pokój. Trzyma się godzinę albo dwie, a potem odpuszcza.
A jeśli po prostu nie spodoba mi się zapach?
To znaczy, że to nie dla Ciebie, i to jest prawdziwa odpowiedź. Napisz do mnie w ciągu trzydziestu dni, odeślij to, co zostało, a zwrócę pieniądze. Nie musisz się tłumaczyć. Wolę, żeby skończyło się na jednym szczerym wieczorze, niż żeby pudełko zostało u Ciebie z poczucia obowiązku.
Skąd jest wysyłana?
Z Olsztyna. Paczkę wysyłam następnego dnia roboczego. Do Polski i Niemiec idzie jeden, dwa dni, do reszty Unii dwa do czterech, do Wielkiej Brytanii cztery do siedmiu. Koszt dostawy widzisz przy kasie, zanim zapłacisz. Poza Unią ewentualne opłaty importowe pobiera kurier przy doręczeniu.
Czy Boswellia sacra jest nadmiernie eksploatowana?
Miejscami tak. Jedni nacinają za mocno, większość w ogóle o tym nie myśli. Drzewo nacinane zbyt często przestaje dawać dobrą żywicę, a w końcu przestaje dawać jakąkolwiek. Kupujemy bezpośrednio od rodzin, które nacinają drzewa w Dhofarze, bez pośredników, a każda partia ma swój numer, więc da się ustalić, skąd pochodzi każde pudełko. Certyfikatu na to nie pokażę. Mogę Ci powiedzieć, że stałem pod tymi drzewami.

Pięć żywic i wszystko, co je pali.
Mieszanka Hojari
90 g · 179 zł
Białe łzy rozjaśniają pokój, czarne go wyciszają. Codzienne oparcie — i tego masz tu najwięcej. Zbiór 2023.
Bursztynowe Hojari
90 g · 269 zł
Miodowy spokój. Słodsze i wolniejsze, na wieczory, gdy to jasne jest za mocne. Zbiór 2026.
Święta Mirra
60 g · 188 zł
Najstarsza z nich. Gorzka tam, gdzie tamte są słodkie, i zostaje w pokoju długo potem. Zbiór 2026.
Sokotryjska Smocza Krew
25 g · 108 zł
Głęboka czerwień z Sokotry. Ze wszystkich pięciu najbardziej dzieli opinie, dlatego dostajesz jej tyle, żeby ją poznać. Zbiór 2026.
Nefryt Sułtana
50 g · 222 zł
Rzadkie zielone kadzidło. Sortowane ręcznie, łza po łzie, w poszukiwaniu zieleni, a mało kto trzymał taki kawałek w ręku. Zbiór 2026.
Karta w pudełku Miej ją obok przy pierwszym razie: węgielek, mika, jedna łza, potem usiądź. W zestawie.
Zostaje u Ciebie 690 zł i wyprawa po zakupy, której nie musisz robić.
Sama żywica kosztuje 966 zł. Wszystko inne w tym pudełku dostajesz razem z nią.
wysyłka z Olsztyna następnego dnia roboczego · trzydzieści dni na zmianę zdania
Rytuał
Prostsze, niż wygląda.
Cztery krótkie filmy, bez dźwięku, w pętli. Rozpal węgielek, odstaw go, połóż mikę. Potem to, co nie jest już krokiem.
2 minutyRozpal węgielek
Chwyć go w szczypce i dotknij płomienia. Zajmuje się i w kilka sekund iskrzy na całej powierzchni.
Gotowy, gdy zszarzeje
3 minutyOdstaw go w kadzielnicy
Opuść go i poczekaj. Dwie, trzy minuty, aż iskrzenie ustanie i pojawi się jasny popiół.
Jeszcze bez dymu, to jest ta pauza
1 minutaPołóż mikę
Potem jedna łza na płytce, ta z pięciu, na którą wieczór ma ochotę. Żywica topi się zamiast palić. Prawie bez dymu i bez gorzkiej nuty.
Topi się, nie pali
30 minutUsiądź
Zapach trzyma się w pokoju jakieś pół godziny. Ta część nie jest już krokiem, jest powodem. Oddychaj i oddaj się temu, co przybliża Cię do siebie. Ten zapach był tłem takich chwil, odkąd istnieją ludzie. Teraz zaprasza Ciebie.
Nic więcej do zrobienia
Dhofar, Oman · wśród Boswellia sacra
Wyrosłem w tym dymie, zanim wiedziałem, czym jest.
W Omanie, kiedy rodzi się dziecko, wypełniają pokój dymem kadzidła. Urodziłem się w Salalah, owinięty tym dymem, i przez lata nie rozumiałem, co dostałem.
Dziesięć lat później wróciłem do domu, a cisza nie wróciła ze mną. Ta sama praktyka, ten sam zamiar, tylko ściany jej nie utrzymały. Utrzymywał ją dym, w którym się urodziłem i na który nigdy nie spojrzałem.
Sacrasoul nie jest moim początkiem. Jest moim powrotem.
Dziś przebieram tę żywicę ręcznie razem ze zbieraczami w Dhofarze, a to jest pudełko, które nie pomija niczego — z tym rzadkim zielonym włącznie.
Zanim weźmiesz cały zbiór.
Czym różni się tych pięć żywic?
Hojari uziemia — białe i czarne łzy razem, czysto i cicho, a tego masz najwięcej. Bursztyn rozgrzewa, miodowo-złoty i wolny. Mirra jest najstarsza, ciemna i sucha tam, gdzie tamte są słodkie. Smocza Krew jest czerwona i ostra, z Sokotry, na wieczory, gdy pokój trzeba przewietrzyć. Nefryt to rzadka zielona odmiana, jasna, podnosi na duchu.
Od której zacząć?
Od Hojari. Najtrudniej je zepsuć, a masz go dziewięćdziesiąt gramów, więc jest miejsce na naukę, jak niewiele naprawdę trzeba. Pal je przez tydzień, aż rytuał stanie się Twój, a potem niech wybiera ciekawość. Nie ma złej kolejności.
Czy to nie za dużo dla jednej osoby?
Tylko wtedy, gdyby miało termin ważności, a nie ma. Żywica się nie psuje: bursztyn w tym pudełku dojrzewał latami, więc żaden zegar tu nie tyka. To półka, którą przestajesz uzupełniać. Kolekcja czeka i niczego nie wymaga.
Na jak długo to wystarczy?
Pięćdziesiąt węgielków, i o wiele więcej żywicy, niż pięćdziesiąt rozpaleń zużyje. Węgielki kończą się pierwsze i to one są tanie. Jak długo to potrwa, zależy już od Ciebie — wolimy policzyć to, co jest w pudełku, niż zgadywać Twoje wieczory.
Czy to bezpieczne przy dzieciach i zwierzętach?
Węgielek żarzy się przez pół godziny, a kadzielnica robi się gorąca, więc potrzebuje żaroodpornej podstawy i miejsca poza zasięgiem dzieci i zwierząt. Nigdy nie zostawiaj go w pustym pokoju i uchyl okno.
Co, kiedy się skończy?
Kończy się tylko żywica i węgielki. Kadzielnica, szczypce i mika zostają u Ciebie na dobre. Węgielki to 25 zł za rolkę, taniej w pakiecie.
Co piszą ludzie.
Większość po prostu zostawia gwiazdki. Oto, co niektórzy zechcieli napisać.
Zapachy żywic i olejku są urzekające; uwodzą ciepłem, tajemnicą i głębią. Zaczęłam od palenia zielonego kadzidła i czuję, jak pięknie mnie wycisza. Dla kogoś, kto nosi w sobie ciągłe napięcie i niespokojny umysł, to naprawdę coś.
Okadziłam cały dom i wiem, że u mnie żywica długo nie postoi, nie dlatego, że jest nieekonomiczna, ale dlatego, że zapach jest obłędny i będę po nią sięgać często. Olejki też skradły mi serce.
Byłam ogromnie ciekawa zielonej królewskiej żywicy i nie zawiodła. Przyszła i jest cudowna. Zapach jest piękny, świeży i pełen energii, naprawdę wyjątkowy.
Kiedy poczekałem, aż węgielek zrobi się całkiem biały, zanim położyłem żywicę, tak jak radziłeś, dym szedł dużo spokojniej i dostojniej. Na razie z synem cieszymy się dymem na tarasie. Wasz sklep i wasza praca to prawdziwy skarb, który udało mi się odkryć.
Dopiero zaczynam swoją przygodę z kadzidłem Sultan's Jade. Piękny zapach, a atmosfera w pokoju zaczyna tworzyć się sama. Na płytce mikowej nie ma dymu, żywica tylko powoli topnieje.
Z tych czterech to właśnie zielony Jade jest tym, do którego wciąż wracam. Zapalam jeden kawałek, gdy mieszkanie już ucichnie, i siedzę z nim przez chwilę. Ramiona wreszcie mi opadają, czego żadna świeca u mnie nie zdziałała.
Pracuję z misami i gongami i szukałam zapachu, który zostanie w pokoju, a nie będzie walczył z dźwiękiem. Smocza Krew robi dokładnie to, uziemia wszystko, gdy ostatnia misa cichnie. Ludzie często zastygają, sami nie wiedząc czemu.
Kupowałam kadzidło u trzech różnych sprzedawców i tylko tutaj Jade był naprawdę zielony, a nie brązowy udający zielony. Zapach jest czysty i żywy. Odejmuję jedną gwiazdkę tylko dlatego, że węgielek wymaga cierpliwości, ale sama żywica to prawdziwy omański skarb.
Wieczorem rozkładam na tacy cztery woreczki, kadzielnicę i szczypce. Jest coś w samym układaniu tego, przez co zwalniam, zanim jeszcze rozpalę węgielek. To wydaje się zrobione ręcznie, a nie kupione w sklepie.
Przechodzę przez nie powoli, po jednej co kilka wieczorów, bez pośpiechu. Zielony Jade jak dotąd najbardziej wycisza mi głowę. To, że mam je wszystkie w jednym pudełku, sprawia, że nie muszę decydować, zanim rozpalę węgielek.
Dałam to siostrze na urodziny i szczerze, trochę zazdrościłam, wręczając. Wszystko jest w pudełku, cztery żywice, węgielek, mika, nic nie trzeba dokupować. Napisała do mnie tego wieczoru, gdy spaliła Jade. Sama już zamówiłam sobie taki.
Otworzyłem woreczek, spodziewając się jak zwykle brązowych grudek. Jest naprawdę zielony. Spaliłem tego samego wieczoru na tarasie.
W niedzielny wieczór, zanim tydzień zacznie mnie szarpać, palę kawałek Jade i powoli sprzątam kuchnię. Zamieniło się to w małą rzecz, na której polegam. Smoczą krew zostawiam na wieczory, gdy nie mogę się uspokoić.
Do zapachu nie mam zastrzeżeń, cała czwórka jest prawdziwa, a Jade to gwiazda. Jedyne, do czego się przyczepię, to że woreczek amberu pustoszeje szybciej niż reszta, pewnie dlatego, że lubię go najbardziej. Amber będę dokupywał osobno.
Opinie zweryfikowanych klientów, w razie potrzeby przetłumaczone.
Pięć rodzin żywicy, każda odmierzona pod swoją rolę.
Hojari i Bursztyn po dziewięćdziesiąt gramów, Mirra po sześćdziesiąt, rzadki zielony Nefryt po pięćdziesiąt, Smocza Krew po dwadzieścia pięć i pięć rolek węgielków. Trzydzieści dni na zmianę zdania.
Te same żywice, bez dymu.
Na skórę, nie na węgiel
Olejek z Zielonego Kadzidła
To samo drzewo, wydestylowane. Buteleczka, o którą pytają najczęściej.
od 249 złZobacz →
Ten do namaszczania
Inner Sanctum
Attar. Nosisz go na skórze, nie palisz na węglu.
od 50 złZobacz →
Pierwsze spotkanie
Róża Otto · 0,5 ml
Fiolka na pół mililitra, żeby najpierw ją poznać.
od 100 złZobacz →
Twoja mirra, noszona
Olejek z Mirry
Ta sama żywica, którą już masz w pudełku, w postaci, którą można nosić na skórze.
od 170 złZobacz →





